Narkomania Fazy Uzależnienia

Kiedy zaczyna się narkomania? Czy już po pierwszym spróbowaniu czy dopiero po dziesiątym? Trudno na to pytanie odpowiedzieć. Każdy organizm reaguje na narkotyki inaczej i różne są też powody, dla których ludzie po nie sięgają. Przyjmuje się, że najszybciej uzależnia się ten, kto przy pomocy środków odurzających próbuje radzić sobie z problemami i przez pewien czas wydaje mu się, że narkotyk mu w tym pomaga. Jednak obserwując rozwój uzależnienia udało się wyodrębnić cztery jego podstawowe fazy.

 

Faza I

Zwykle rozpoczyna się w czasie towarzyskiej imprezy lub spotkania. Pierwszy wypalony "skręt" z marihuaną czy też pierwsza porcja amfetaminy zażywana dla towarzystwa nie zapowiada jeszcze uzależnienia.

Jednak jest to ważny okres, w którym nastolatek zapoznaje się z działaniem narkotyków, uczy się jak należy je zażywać, aby osiągnąć zamierzony efekt oraz jakie potrzeby może zaspokoić przy ich pomocy.

Jeżeli pierwszy papieros marihuany mu dostęp do grupy, przyniósł akceptację kolegów, pomógł rozluźnić się i dobrze bawić to istnieje duże prawdopodobieństwo, że przy następnej sytuacji tego typu również będzie chciał skorzystać z "pomocy " tego środka.

W pierwszej fazie narkotyk jest zażywany zwykle "przy okazji". Marihuanę pali się w towarzystwie kolegów, na imprezach w czasie koncertów rockowych. Amfetaminę zażywa się jedynie "w wyjątkowych okolicznościach": przed egzaminem czy w czasie całonocnej imprezy. W tym czasie jeszcze nie kupuje się narkotyków, a czeka aż ktoś nimi poczęstuje.
W pierwszej fazie trudno jest rozpoznać czy ktoś bierze czy nie. Jedynym sposobem jest przyłapanie "początkującego narkomana" na gorącym uczynku lub znalezienie dowodów rzeczowych tj. strzykawki, tabletek, wysuszonych listków przypominających pokruszoną natkę pietruszki (marihuana) czy malutkich woreczków z białym proszkiem.

Faza II

W tej fazie już rozpoczyna się poszukiwanie narkotyków. Początkujący narkoman nie czeka na specjalną okazję, w której będzie mógł wypalić marihuanę czy zażyć inny narkotyk. Poznaje cenniki i osoby, które mogą mu sprzedać dowolne "lekarstwo". Nauczył się, że przy pomocy odpowiedniej dawki może poprawić swoje samopoczucie kiedy tylko zechce. Cały jego czas i aktywność organizowane są wokół poszukiwania narkotyku i jego zakupu. Wzrasta również częstotliwość zażywania.

Narkoman, w tym okresie, rozpoczyna prowadzenie "podwójnego życia" . Chcąc zabezpieczyć się przed interwencją(rodziców czy znajomych) uczy się przywdziewać maskę, kłamać, oszukiwać i kraść. Na pozór jest zgodnym dzieckiem, dobrym uczniem czy pracownikiem.

"Doszedłem do tego, że nosiłem ze sobą dodatkowy komplet odzieży - jeden, który obowiązywał w domu i szkole, drugi, w którym dobrze się czułem w czasie spotkań z kolegami. - wspomina jeden z narkomanów - Kiedy wracałem do domu, przebierałem się za "grzeczne dziecko", wkładałem gumę do ust, przyczesywałem włosy i naciskałem na dzwonek".

Dobry obserwator jednak mimo maskowania potrafi wychwycić zmiany w zachowaniu nastolatka. Jego nastrój jest chwiejny, okres bierności i wycofania przeplatany jest nagłą aktywnością, wybuchem agresji lub złości, jest drażliwy, reaguje nieproporcjonalnie do bodźca, coraz mniej czasu poświęca swoim dawnym zainteresowaniom, chętnie izoluje się od rodziny i znajomych.

O ile w pierwszej fazie narkotyk był potrzebny dla poprawy samopoczucia o tyle w drugiej fazie traktowany jest jak lekarstwo na wszelkie dolegliwości. Pomaga znosić przykre sytuacje i uczucia, pełni rolę mechanizmu obronnego.

W pierwszej fazie człowiek zwykle wypiera się, że przyjmuje narkotyki. W fazie drugiej oszukuje samego siebie: "Kontroluję sytuację" - mówi (i myśli) - "Biorę tylko wtedy kiedy chcę."

Dla narkomana zwykle jest to bardzo wyczerpująca faza. Ciągłe zaprzeczanie, prowadzenie podwójnego życia, strach przed wykryciem, utrata kontroli nad przyjmowanymi środkami. To wszystko owocuje załamaniem, które rozpoczyna kolejną fazę nałogu.

Faza III

Nagle uczucie odurzenia staje się najważniejsze. Narkotyk potrzebny jest, aby uniknąć bólu, niepokoju, złego samopoczucia. Jest coraz częściej przyjmowany. Dochodzi do tego, że narkoman nie jest zdolny funkcjonować bez zażycia środka odurzającego.

Zwykle w tej fazie sięga się po coraz większą ilość narkotyków ze względu na rozwijającą się tolerancję w organizmie. Pojawiają się pierwsze przedawkowania, zatrucia, utraty przytomności.

Narkoman przestaje dbać o pozory. Zaakceptował narkomański styl bycia, w którym nie widzi nic złego. "Teraz wszyscy tak żyją" - uspokaja rodziców. Poza tym jest mu obojętne, co o nim myślą inni ludzie.

Przedmioty związane z przyjmowaniem środków odurzających często pozostawia na widoku. Musi mieć coraz więcej pieniędzy zakup narkotyków, ponieważ bierze ich coraz więcej. Wyjściem z tej sytuacji stają się kradzieże lub pośredniczenie w sprzedaży środków narkotycznych.

"Lekarstwem" na wyrzuty sumienia i poczucie winy staje się oczywiście narkotyk.

Granica między normalnym światem a narkomanem uwydatnia się coraz bardziej. Inni ludzie wydają mu się o wiele szczęśliwsi i bardziej godni życia niż on. Zdarza się, że popełnia samobójstwo.

Narkoman w tej fazie traci nie tylko kontrolę nad zażywaniem narkotyków, ale i nad całym swoim życiem. Zwykle przerywa naukę w szkole lub porzuca pracę.

Ma kłopoty z koncentracją, pamięcią. Popada w konflikty z prawem. Często dochodzi do zerwania więzi z rodziną. Nawet, jeżeli mieszka w domu, staje się kimś obcym, lokatorem, który przychodzi na tylko nocleg. Poznanie narkomana w tej fazie jest łatwiejsze.

Jego organizm jest coraz bardziej wycieńczony. Jeżeli brał środki pobudzające (amfetamina, kokaina) to może to doprowadzić do zachorowania na anemię. Ma uszkodzoną wątrobę, nerki, serce. Często przy dożylnym podawaniu narkotyków zdarzają się stany zapalne żył. Do tego dochodzi jeszcze duża chwiejność nastroju i kłopoty z komunikacją.

Co dalej? Oczywiście następna faza.

Faza IV

Jest to ostatnia faza w narkomańskiej "karierze". Narkotyki stają się czymś równie powszechnym jak jedzenie czy picie i czymś równie niezbędnym do życia. W tej fazie nie bierze się już, aby być odurzonym, lecz aby w miarę normalnie funkcjonować. Brak narkotyku oznacza objawy głodowe i ból. Coraz częściej wyniszczony organizm znosi gorzej kolejne dawki, osłabiony układ obronny nie jest w stanie walczyć z chorobami. Coraz częściej zdarza się zapaść. Jest to faza najgłębszej degradacji, po której następuje już tylko śmierć, bo decyzja o leczeniu rzadziej.

Pamiętaj:

Im więcej spraw narkotyk pomaga ci "załatwić", tym większe szansę na to, że pewnego dnia "załatwi" również i ciebie! Możesz być sobą. Możesz być kimś zupełnie innym, nowym.

To nie zależy od narkotyku. To wszystko zależy od ciebie.

Naszą witrynę przegląda teraz 13 gości 

Pobyt Konsultacyjno-Informacyjny

  • Masz wątpliwości czy jesteś uzależniony?
  • Wahasz się z podjęciem decyzji o leczeniu?
  • Chcesz wybrać właściwy Ośrodek?

Przyjedź - Zobacz - Podejmij Decyzję