Z narkomanią spotykamy się w szkole, na ulicy, w domu. Niektórzy z nas boją się jej, dla innych ma posmak "owocu zakazanego".
W wielu domach narkomania to temat, którego nie należy poruszać by nie wzbudzać w dziecku ciekawości tymczasem niewiedza najlepiej służy producentom i handlarzom narkotyków. Z łatwością udaje im się przekonać do kupna środka odurzającego nieświadomego nastolatka. Wystarczy pokazać mu wizję ogromnych korzyści i poprawy samopoczucia jaka występuje po zażyciu określonej substancji...
Handlarze nie wspominają o uzależnieniu, kosztach i złudzeniach, które niszczą.
Sami tworzą narkotyczne mity i legendy, które zręcznie podsuwają młodzieży.
Narkotyk jest WROGIEM. Podstępnie wdziera się do naszego życia i przejmuje nad nim kontrolę. Każdy z nas walczy z nim na własny sposób. Niektórzy nie wpuszczają wroga na swoje terytorium (po prostu mówią NIE narkotykom) z kolei inni pokonują go zaraz w pierwszym starciu. Jednakże są jednak tacy, którzy się poddają...
SKĄD SIĘ BIERZE NARKOMANIA
Narkomania jest chorobą braku miłości i poczucia bezpieczeństwa. Najczęściej do "zarażenia" dochodzi w dzieciństwie. W przeciwieństwie do panującej opinii nie jest to "wirus", który wybrał sobie dzieci zaniedbane przez rodziców. Równie dobrze może pojawić się tam, gdzie rodzina jest pełna, a rodzice strzegą swojej pociechy przed otaczającym ją złem. Zawsze jednak wcześniej występuje jakiś "brak".
W przypadku dziecka pozbawionego opieki brak ten może dotyczyć sfery uczuć, poczucia bycia kochanym, wartościowym. W przypadku nadopiekuńczych rodziców dzieciom może brakować wolności. Żyjąc pod kloszem pozbawione są możliwości samodzielnego decydowania o sobie, nie uczą się rozwiązywać swoje problemy. Za to doskonale wiedzą, że ich życie zależy od innych, że są tyle warte, na ile spełniają postawione przez rodziców wymagania. Narkotyczny "wirus" to bakcyl rezygnacji. Zarażony człowiek rezygnuje z możliwości rozwoju, z siebie samego i własnego życia.
KRYZYSOWE DOJRZEWANIE
Do "zarażenia narkomanią" najczęściej dochodzi w wieku od 13 do 18 lat. Przez dorosłych Dorośli nazywają ten okres "cielęcym wiekiem", medycy - "burzą hormonalną" natomiast psychologowie mówią wtedy o "kryzysie tożsamości".
Kryzys oznacza załamanie się pewnej rzeczywistości. Znika bezkrytyczna wiara w rodzicielski autorytet i w miarę prosty świat dziecka zaczyna się rozpadać.
Jest to okres buntu, podczas którego dziecko poszukuje własnego sensu życia. W tym czasie pojawiają się coraz częściej pytania dotyczące sensu życia, tego kim się jest, jak postrzegają je inni. Aby znaleźć odpowiedź na te pytania trzeba zaryzykować, spróbować rozwiązać własne problemy i być odpowiedzialnym za dokonywane wybory. Każdy, kto chce dorosnąć musi przebrnąć przez swój własny kryzys.
Są i tacy, którzy gubią się w tej drodze, bo stracili wiarę w siebie. To ludzie, którzy bardzo szybko stwierdzili, że nie mogą w swoim życiu nic zrobić. "Chorują" na bezsilność i poczucie braku.
.
|